smartfon

Telefon skrywa tajemnice – 5 technologii w Twojej kieszeni, o których nie masz pojęcia

Trzymasz go w dłoni, nosisz w kieszeni, a czasem śpisz z nim tuż obok głowy. Twój mobilny towarzysz, wierny gadżet, przedłużenie ręki i okno na świat. Statystyczny Polak spędza, wpatrując się w ekran swojego telefonu, niemal 5 godzin dziennie – wynika z raportu „Digital 2023”. To niemal jedna trzecia czasu, gdy nie śpisz. Przez ten czas przewijasz media społecznościowe, odpisujesz na wiadomości, robisz zdjęcia jedzenia i pewnie od czasu do czasu nawet dzwonisz.

Tymczasem nasz niepozorny, szklano-metalowy prostokąt, który trzymasz w dłoni, jest naszpikowany technologią tak zaawansowaną, że jeszcze 15 lat temu zajęłaby cały pokój. Większość z nas wykorzystuje może 10% jego faktycznych możliwości, traktując go jak przenośną konsolę do gier i terminal do Facebooka. Dzisiaj dowiesz się o pięciu funkcjach i czujnikach, o których istnieniu prawdopodobnie nie wiesz, a które każdego dnia po cichu pracują, by Twoje życie było odrobinę łatwiejsze, albo chociaż ciekawsze.

1. Magnetometr – Twój osobisty wykrywacz metali i cichy nawigator

Zacznijmy od czegoś pozornie prostego. Każdy nowoczesny telefon ma kompas, prawda? Włączasz Mapy Google i mała, niebieska strzałeczka posłusznie obraca się razem z Tobą, wskazując kierunek marszu. Zgadza się, jednak za tą prostą funkcjonalnością stoi mały, ale potężny czujnik – magnetometr.

Magnetometr to urządzenie mierzące pole magnetyczne. Jego podstawowym zadaniem w smartfonie jest oczywiście działanie jako cyfrowy kompas, orientujący mapę względem ziemskich biegunów magnetycznych. Bez niego nawigacja piesza byłaby koszmarem, a Ty kręciłbyś się w kółko jak bączek, próbując ustalić, w którą stronę ruszyć z przystanku autobusowego w obcym mieście. Jest to jednak tylko wierzchołek jego możliwości. Ponieważ magnetometr wykrywa zmiany w lokalnym polu magnetycznym, możesz go użyć do… szukania metalu. Tak, dobrze czytasz. Twój drogi gadżet może pełnić funkcję amatorskiego wykrywacza metali.

Pobierz ze sklepu z aplikacjami dowolną apkę o nazwie „Metal Detector”. Nie oczekuj cudów – nie znajdziesz z jej pomocą bursztynowej komnaty ani skarbu templariuszy zakopanego pod gruszą na działce. Jednakże, z zaskakującą precyzją, Twój smartfon będzie w stanie wskazać gwoździe w ścianie, metalowe rury pod podłogą czy zgubione w trawie klucze. Zbliż telefon do metalowego przedmiotu, a aplikacja zacznie piszczeć i pokazywać rosnące wartości na ekranie. Zgubiłeś kolczyk na dywanie? Zamiast przeszukiwać go na kolanach, możesz przeskanować powierzchnię telefonem. To jedna z funkcji, które wydają się trywialne, dopóki nagle nie stają się niesamowicie użyteczne. Osobiście kilkukrotnie wykorzystałem ten patent do zlokalizowania przewodów elektrycznych w ścianie przed wierceniem dziury – oszczędziło mi to mnóstwo nerwów i potencjalnie kosztownej wizyty elektryka. Magnetometr jest również wykorzystywany w niektórych bardziej zaawansowanych etui z klapką, np. S-View od Samsunga, gdzie zamknięcie klapki (z małym magnesem) automatycznie wygasza ekran telefonu. Proste, genialne i wszystko dzięki temu jednemu, niepozornemu sensorowi.

2. Barometr – cichy asystent Twojej kondycji i nawigacji

Jeśli magnetometr wydał Ci się ciekawy, to barometr jest już na zupełnie innym poziomie „ukrytej” technologii. Barometr, jak sama nazwa wskazuje, to czujnik mierzący ciśnienie atmosferyczne. Pomyślisz: „Świetnie, mój telefon może przepowiadać pogodę?”. I tak, i nie. Choć niektóre aplikacje pogodowe faktycznie potrafią korzystać z jego odczytów do precyzyjniejszych lokalnych prognoz, jego główne zadanie jest o wiele sprytniejsze.

Twoja aplikacja fitness wie, ile pięter dziś pokonałeś. Skąd? Nie, nie zlicza kroków i nie dzieli przez jakąś magiczną liczbę. Wykorzystuje właśnie barometr. Kiedy wchodzisz po schodach, wspinasz się na wzgórze albo wjeżdżasz windą, ciśnienie atmosferyczne wokół Ciebie nieznacznie spada. Dla Ciebie jest to niewyczuwalne, lecz dla czułego barometru w smartfonie to konkretny i mierzalny sygnał. Urządzenia mobilne łączą te dane z informacjami z akcelerometru (który wykrywa ruch) i w ten sposób zliczają pokonane piętra. To dlatego Twój zegarek sportowy lub smartfon nie nabierze się na chodzenie po płaskim terenie – musi wykryć zmianę wysokości.

Jest jeszcze jedno, kluczowe zastosowanie. Barometr drastycznie przyspiesza działanie GPS. System pozycjonowania satelitarnego, żeby ustalić Twoją lokalizację, potrzebuje sygnału z kilku satelitów i chwili na obliczenia. To tzw. „first fix”. Z barometrem swój telefon niemal natychmiast wie, na jakiej jesteś wysokości nad poziomem morza. Ta informacja znacząco zawęża obszar poszukiwań i sprawia, że Twoja pozycja na mapie pojawia się niemal od razu, a nie po kilkunastu sekundach irytującego oczekiwania. Działa to szczególnie dobrze w miastach, gdzie wysokie budynki potrafią zakłócać sygnał GPS. Twój smartfon po prostu wie, że jesteś na parterze, a nie na dachu wieżowca, co przyspiesza cały proces. Barometr to cichy bohater, którego pracy nie widzisz, ale której efekty odczuwasz za każdym razem, gdy odpalasz nawigację lub sprawdzasz swoje sportowe postępy. Posiadają go niemal wszystkie flagowe modele, w tym iPhone, Samsung Galaxy S, a nawet wiele telefonów ze średniej półki od Motorola czy Xiaomi.

3. Odwrotne ładowanie bezprzewodowe – gdy Twój smartfon staje się powerbankiem

Wyobraź sobie sytuację: jesteś ze znajomymi na mieście. Bateria w Twoich słuchawkach bezprzewodowych właśnie padła, a przed Tobą długa droga powrotna komunikacją miejską. Albo koleżance rozładował się smartwatch, a musi zapłacić nim za kawę. Katastrofa? Nie, jeśli masz w kieszeni jeden z nowszych, flagowych smartfonów. Wiele z nich, na przykład modele z serii Samsung Galaxy S10 i nowsze, Google Pixel 5 i nowsze, czy flagowce Huawei, posiadają funkcję o nazwie Wireless PowerShare lub po prostu bezprzewodowe ładowanie zwrotne.

W praktyce oznacza to, że Twój telefon ma wbudowaną nie tylko cewkę do odbierania energii, ale także do jej wysyłania. Po włączeniu odpowiedniej opcji w ustawieniach (zazwyczaj ukrytej w panelu szybkich skrótów), tył Twojego smartfona zamienia się w miniaturową ładowarkę indukcyjną. Wystarczy, że położysz na nim inne urządzenie kompatybilne z ładowaniem bezprzewodowym w standardzie Qi – słuchawki bezprzewodowe, smartwatch, a nawet inny telefon – a ono zacznie się ładować, czerpiąc energię z Twojej baterii.

Oczywiście, trzeba tu zachować zdrowy rozsądek. To nie jest rozwiązanie do pełnego naładowania telefonu przyjaciela. Proces jest znacznie wolniejszy niż przy użyciu tradycyjnej ładowarki i, co oczywiste, zużywa baterię Twojego urządzenia. To raczej funkcja ratunkowa, swoisty technologiczny akt dobrej woli. Pozwala podładować akcesoria o kilka lub kilkanaście procent, co często wystarcza, by przetrwać do końca dnia. Co ciekawe, producenci pomyśleli o bezpieczeństwie – funkcja zazwyczaj automatycznie się wyłącza, gdy poziom baterii w Twoim telefonie spadnie poniżej określonego progu (np. 30%), żebyś sam nie został na lodzie. To jedna z funkcji, których użyjesz może kilka razy w roku, ale w kluczowych momentach poczujesz się jak superbohater. To demonstracja siły i wszechstronności, jaką oferują nowoczesne smartfony. Pamiętaj tylko, by sprawdzić, czy zarówno Twój model, jak i urządzenie, które chcesz naładować, wspierają standard Qi.

4. NFC (Near Field Communication) – cichy geniusz, który robi więcej niż płacenie

Większość użytkowników smartfonów kojarzy NFC z jedną czynnością: płatnościami zbliżeniowymi. Przytykasz telefon do terminala, potwierdzasz transakcję odciskiem palca i gotowe. Wygoda, szybkość, nowoczesność. Lecz ograniczenie NFC tylko do płatności to jak kupno sportowego samochodu wyłącznie po to, by jeździć nim po zakupy do osiedlowego sklepu. Ta technologia ma gigantyczny, w dużej mierze niewykorzystany potencjał.

NFC to radiowy standard komunikacji na bardzo krótką odległość (do kilku centymetrów). Właśnie ta bliskość czyni go tak bezpiecznym. Ale co jeszcze potrafi? Przede wszystkim, błyskawicznie paruje urządzenia Bluetooth. Masz nowe słuchawki bezprzewodowe lub głośnik z logo NFC? Zamiast wchodzić w ustawienia Bluetooth, wyszukiwać urządzenie i klikać „połącz”, po prostu dotknij telefonem obudowy słuchawek. Po sekundzie na ekranie pojawi się komunikat z prośbą o potwierdzenie parowania. To wszystko. Szybko i bezproblemowo.

Prawdziwa moc NFC drzemie jednak w tagach NFC. Są to małe, pasywne naklejki lub breloczki z wbudowanym czipem, które można kupić za grosze w internecie. Przy użyciu darmowej aplikacji (np. „NFC Tools”) możesz zaprogramować taki tag, by po zetknięciu z nim telefonu, ten wykonał określoną akcję. Możliwości są praktycznie nieograniczone.

Oto kilka przykładów z życia wziętych, które możesz wdrożyć w pięć minut:

  • Tag przy łóżku: Kładziesz na nim telefon przed snem. Ten automatycznie wycisza dzwonki, włącza alarm na rano i uruchamia aplikację do monitorowania jakości snu.
  • Tag w samochodzie: Wsiadasz, dotykasz telefonem tagu przyklejonego do deski rozdzielczej. Telefon automatycznie włącza Bluetooth, łączy się z zestawem głośnomówiącym, uruchamia Mapy Google z adresem Twojej pracy i odpala Twoją ulubioną playlistę na Spotify.
  • Tag na drzwiach wejściowych: Wychodzisz z domu, dotykasz go, a smartfon wyłącza Wi-Fi, żeby oszczędzać baterię i włącza transmisję danych. Wracasz, dotykasz go ponownie (lub programujesz drugi tag), a on łączy się z domową siecią Wi-Fi.
  • Tag dla gości: Przyjaciele wpadają z wizytą i pytają o hasło do Wi-Fi? Zamiast dyktować im skomplikowany ciąg znaków, dajesz im do zeskanowania tag. Telefon automatycznie połączy się z Twoją siecią.

Konfiguracja automatyzacji jest banalnie prosta i nie wymaga żadnej wiedzy programistycznej. To fantastyczny sposób, by zaoszczędzić czas i pieniądze (na przykład na pakiecie danych), a także poczuć, że żyjesz w przyszłości. NFC to niepozorna, ale potężna technologia mobilna, która tylko czeka, aż zaczniesz z niej korzystać w pełni. To must-have dla każdego, kto lubi ułatwiać sobie życie.

smartfon

5. LiDAR lub sensor ToF – oczy Twojego telefonu, które widzą w trzech wymiarach

Na koniec zostawiłem coś, co brzmi jak element wyposażenia statku kosmicznego, a co prawdopodobnie masz już w swojej kieszeni, szczególnie jeśli posiadasz nowszego iPhone’a Pro, iPada Pro lub flagowy telefon z Androidem, taki jak niektóre modele Samsung Galaxy. Mowa o skanerze LiDAR (Light Detection and Ranging) lub jego bliskim krewnym, sensorze ToF (Time-of-Flight). Są to czujniki, które mapują otoczenie w trzech wymiarach.

Jak to działa w uproszczeniu? Telefon emituje niewidzialną dla ludzkiego oka siatkę impulsów laserowych (w przypadku LiDAR) lub podczerwieni (w przypadku ToF). Następnie mierzy czas, jaki zajmuje każdemu z impulsów odbicie się od obiektów w otoczeniu i powrót do sensora. Na podstawie błyskawicznych pomiarów tworzy precyzyjną, trójwymiarową mapę głębi pomieszczenia. Jest to zasadniczo ten sam mechanizm, którego używają autonomiczne samochody do „widzenia” drogi.

Po co Ci to w telefonie? Zastosowań jest kilka i są one coraz bardziej imponujące.

Po pierwsze – fotografia. Widziałeś kiedyś zdjęcia portretowe z pięknie rozmytym tłem, tak zwanym efektem bokeh? Starsze telefony osiągały ten efekt za pomocą oprogramowania i dwóch obiektywów, co często kończyło się niedokładnym rozmyciem wokół włosów czy okularów. Smartfony z LiDAR lub ToF robią to o niebo lepiej. Dzięki precyzyjnej mapie głębi, telefon doskonale wie, co jest na pierwszym planie (osoba), a co w tle, co pozwala na stworzenie naturalnego, niemal lustrzankowego rozmycia. Ten sam mechanizm pozwala też na błyskawiczne ustawianie ostrości w trudnych warunkach oświetleniowych, ponieważ aparat nie musi „szukać” kontrastu, tylko od razu „widzi” odległość do fotografowanego obiektu.

Po drugie – Rzeczywistość Rozszerzona (Augmented Reality, AR). To tutaj LiDAR i ToF naprawdę błyszczą. Dzięki nim aplikacje AR działają szybciej i znacznie bardziej realistycznie. Chcesz sprawdzić, jak nowa kanapa z IKEA będzie wyglądać w Twoim salonie? Aplikacja wykorzystująca LiDAR zeskanuje Twoje pomieszczenie i umieści wirtualny mebel na podłodze z idealną precyzją, pozwalając Ci obejść go dookoła i zobaczyć, czy pasuje do reszty wystroju. Aplikacje do mierzenia (np. „Miarka” w iOS) stają się zdumiewająco dokładne – możesz zmierzyć wzrost znajomego czy wymiary walizki, po prostu celując w nie aparatem. Co więcej, istnieją aplikacje pozwalające na tworzenie pełnych, trójwymiarowych skanów obiektów i całych pomieszczeń, co otwiera drzwi do amatorskiego projektowania wnętrz czy tworzenia modeli 3D.

Jest to bez wątpienia najbardziej futurystyczna technologia na tej liście i dowód na to, w jakim kierunku zmierzają urządzenia mobilne. Przestają być tylko pasywnymi oknami na informacje, a stają się aktywnymi narzędziami do interakcji i rozumienia otaczającego nas, fizycznego świata.

Odkryj swój telefon na nowo

Twój smartfon to nie tylko narzędzie do konsumpcji treści. To potężny, szwajcarski scyzoryk ery cyfrowej, pełen sensorów i funkcji, które czekają na odkrycie. Od magnetometru zamieniającego go w wykrywacz metali, przez barometr dbający o Twoją kondycję, po futurystyczny LiDAR mapujący świat w 3D. Te nowoczesne technologie nie są marketingowymi sztuczkami – to realne rozwiązania, które po cichu usprawniają dziesiątki codziennych czynności, oszczędzają Twój czas i otwierają zupełnie nowe możliwości.

Dlatego następnym razem, gdy sięgniesz po swój telefon, by po raz setny tego dnia sprawdzić Facebooka, zatrzymaj się na chwilę. Wejdź w ustawienia, pobuszuj w sklepie z aplikacjami, poszukaj informacji o swoim konkretnym modelu telefonu. Daj sobie szansę na zostanie „power userem” urządzenia, za które zapłaciłeś niemałe pieniądze. Możesz być naprawdę zaskoczony, odkrywając, jak wiele potrafi ten niepozorny gadżet spoczywający w Twojej kieszeni. W końcu po to ta cała technologia istnieje – żeby z niej korzystać.

O autorze

Blog komputerowy

Na naszym blogu komputerowym znajdziesz szereg poradników dotyczących różnorodnych zagadnień związanych z IT, poradniki komputerowe omawiające kwestie optymalizacji, rozwiązania popularnych problemów z oprogramowaniem i systemami operacyjnymi, w tym poradniki o urządzeniach mobilnych i ciekawostki z sektora nowych technologii. Jeśli chcesz nawiązać z nami współpracę zachęcamy do kontaktu.