ładowanie baterii w laptopie

Jak używać baterii w laptopie – czyli dobre praktyki w użytkowaniu laptopa

Mobilność jest jedną z największych zalet laptopów. Nie można jednak zapomnieć, że aby komputer mógł służyć nam nie tylko w domu, ale także wszędzie tam, gdzie nie mamy dostępu do zasilania, musimy zadbać o jego baterię. To właśnie sprawność tego elementu decyduje o tym, jak długo urządzenie może pracować z dala od gniazdka. Wymiana wyeksploatowanego ogniwa na nowe może okazać się dość kosztownym zabiegiem. Na szczęście wydłużenie jego żywotności nie jest specjalnie skomplikowane. Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasad.

Na wstępie zaznaczamy, że każda bateria z czasem traci na pojemności. To nieuniknione, ale moment, w którym stwierdzimy, że jej wymiana jest już absolutną koniecznością, można znacząco odwlec w czasie.

Czy baterię należy formować?

Wśród wielu użytkowników komputerów wciąż funkcjonuje przekonanie, że nową baterię należy formować (proces ten często jest błędnie określany jako formatowanie). Polega to na 3-krotnym rozładowaniu ogniwa do zera i naładowaniu do stu procent. To ogromny błąd, który może sporo kosztować. W starszych akumulatorach rzeczywiście zachodziła taka konieczność. Współczesne komputery korzystają jednak z ogniw litowo-jonowych, które nie są wyposażone w pamięć pojemności. W tym przypadku, takie postępowanie może tylko zaszkodzić.

Rozładowanie i ładowanie? To nie takie proste

Korzystanie z zasilania akumulatorowego wydaje się być banalne – gdy poziom energii spadnie do poziomu, który grozi wyłączeniem urządzenia, podłączamy ładowarkę i czekamy, aż ogniwo osiągnie 100-procentowy stan naładowania. Mamy złą informację – to najkrótsza droga do skrócenia żywotności tego elementu.

Żeby ogniwo mogło zachować swoją pojemność na maksymalnie długi czas, należy przyjąć, że dolny poziom rozładowania nie może być niższy niż 25 proc. Doładowanie do 100 proc. nie jest dobrym pomysłem. Gdy wskaźnik naładowania osiągnie 90 proc., należy odłączyć ładowarkę.

bateria laptopa

Z czego wynikają takie zalecenia? Ogniwa litowo-jonowe mają ograniczoną liczbę cykli ładowania. Jeden cykl oznacza naładowanie baterii od 0 do 100 proc. Wynika z tego, że częstsze, ale krótsze odcinki ładowania są znacznie korzystniejsze.

Praca w trybie ciągłego ładowania

Wielu użytkowników laptopów wyrobiło sobie nawyk pracy na komputerze ciągle podłączonym do gniazdka. Czy takie działanie ma negatywny wpływ na kondycję ogniwa? Otóż, tak. Taki tryb użytkowania sprzętu doprowadza do sytuacji, w której bateria wyładowuje się przez krótki czas. Gdy system wykryje spadek napięcia w ogniwie, inicjuje ładowanie. Liczba takich mini-cykli kumuluje się i w rezultacie – dochodzi do skrócenia żywotności ogniwa.

W domu korzystaj z zasilania sieciowego

Istnieje jednak skuteczna metoda pozwalająca rozwiązać ten problem. Wystarczy wyjąć baterię laptopa (o ile konstrukcja komputera pozwala na to) i korzystać z laptopa podłączonego do gniazdka. Oczywiście, stwarza to pewne ryzyko – w przypadku awarii zasilania, utracimy niezapisane dane. Problem ten można jednak łatwo rozwiązać, bo zdecydowana większość programów biurowych oferuje funkcję autozapisu.

Pamiętaj, baterię przechowuj w suchym miejscu, do którego nie docierają promienie słoneczne. Ogniwo powinno być naładowane w 50-70 proc. Minimum raz w tygodniu należy przeprowadzić prawidłowy cykl rozładowania i naładowania.

O autorze

Blog komputerowy

Na naszym blogu komputerowym znajdziesz szereg poradników dotyczących różnorodnych zagadnień związanych z IT, poradniki komputerowe omawiające kwestie optymalizacji, rozwiązania popularnych problemów z oprogramowaniem i systemami operacyjnymi, w tym poradniki o urządzeniach mobilnych i ciekawostki z sektora nowych technologii. Jeśli chcesz nawiązać z nami współpracę zachęcamy do kontaktu.