Auto

Samochody jako subskrypcja – przyszłość, która już puka do drzwi

W dobie, gdy płacisz miesięcznie za dostęp do filmów, muzyki czy oprogramowania, coraz rzadziej kusi cię zakup płyty CD lub DVD, prawda? Podobnie jest z samochodami. Perspektywa, że w niedalekiej przyszłości auto stanie się kolejnym elementem miesięcznego rachunku, przyprawia niektórych o dreszcze. Innym rozjaśnia wizję miejskiej dżungli. Wielkie marki motoryzacyjne już teraz testują rozwiązania oparte na subskrypcjach, a to oznacza, że motoryzacja szykuje się na nowe czasy. Czy to jest wygodne? Czy jest to opłacalne? A może to rozwiązanie skrywa pod spodem jakiś haczyk, taki malutki i mało widoczny? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz poniżej.

Kupować czy subskrybować? Oto jest pytanie!

Pomyśl o tym w ten sposób – przez długie lata kupowaliśmy książki. Gromadziliśmy je na półkach, a ich stosy rosły w zatrważającym tempie. Później ktoś wpadł na pomysł, aby zacząć wypożyczać e-booki. Książek już fizycznie nie ma, miejsca na półkach już nie przybywa. Jedynie ty możesz być pewien, że masz możliwość czytania w każdej chwili to, na co masz ochotę, gdy potrzebujesz. Podobnie jest z samochodami, a na samochód już teraz wydajesz majątek. Od samego początku, od jego nabycia aż po późniejsze koszty utrzymania. I wiesz, że za nowe koła zapłacisz bardzo dużo. W przykładowo Polsce przeciętny kierowca wydaje średnio 1000 zł miesięcznie na eksploatację pojazdu. Do tego dolicz sobie ratę kredytu, który zapewne zaciągnąłeś, kupując samochód. Brzmi przerażająco, prawda?
Świat motoryzacji zręcznie obraca się w stronę usługi „samochód jako funkcja” (MaaS – Mobility as a Service). Chodzi tutaj o całkowitą zmianę sposobu postrzegania mobilności. Zamiast płacić jednorazowo ogromną kwotę lub zaciągać spory kredyt i martwić się utratą wartości pojazdu, dostajesz auto w pakiecie, gdzie zawarte są już koszty serwisowania, ubezpieczenia, a często nawet paliwa, lub ładowania, w przypadku aut elektrycznych. Niewielka liczba ofert już obecnie znajduje się na rynku, chociaż przeważnie skierowane są do klientów biznesowych, rozwiązania indywidualne jeszcze do niedawna to było naprawdę marzenie ściętej głowy, ale teraz to marzenie powoli zamienia się w rzeczywistość.

Kiedy ten świat przestanie mnie zaskakiwać – co to subskrypcja samochodów?

Subskrypcja samochodów to nowe podejście do posiadania auta. Można powiedzieć, że jest to rozwiązanie hybrydowe, które łączy w sobie swobodę i niezobowiązujące aspekty wynajmu krótkoterminowego z możliwościami długoterminowymi. Jest to jednak zredukowane, uproszczone do absolutnego minimum. Klient dostaje gotowy pakiet z pojazdem oraz kilkoma benefitami. Ten typ podejścia pozwala na bardzo duże elastyczne rozwiązania, bez problemów dla każdego. Nieważne czy jest klient biznesowy, czy też indywidualny. Jedną opłatą miesięczną jesteś w stanie uregulować wiele opłat, których byś musiał na bieżąco, pilnować, a następnie uiszczać samodzielnie, jakbyś posiadał samochód na własność. Opłata miesięczna, a w tym przegląd, serwis, ubezpieczenie, Assistance i często w przypadku samochodów elektrycznych ładowanie w firmach partnerskich. Możliwości naprawdę są ogromne i wiele firm chętnie z tego korzysta. Jednym z gigantów, którzy mocno weszli w tę branżę, jest Volvo, oferując usługi Care by Volvo, czy Audi z ich Audi on Demand, nowe opcje testuje Porsche oraz Nissan.

Wydaje mi się, że dla wielu z nas słowa samochód, subskrypcja to naprawdę nowe połączenie i wielu nawet przez myśl by nie przeszło, że jest coś takiego. Obecnie nie ma oficjalnych globalnych danych odnośnie do statystyk subskrypcji samochodów. Ten rynek dopiero się formuje, a firmy udostępniają szczątkowe informacje, ponieważ traktują to jako biznesowy projekt w rozwoju.

Podam jako ciekawostkę, żeby nie być gołosłownym. Badania Statista Market Insights mówią o tym, że rynek usług subskrypcyjnych dla samochódów na całym świecie w 2024 roku ma osiągnąć wartość 5,9 mld dolarów. Pomyśl o tym, że do 2028 roku szacuje się jego wzrost aż do 20,4 mld dolarów. Oznacza to bardzo szybkie tempo rozwoju, z roczną stopą wzrostu przekraczającą 36%. To naprawdę kosmiczne dane, biorąc pod uwagę to, że to jest dopiero początek. W samych Stanach Zjednoczonych firma Deloitte przewiduje, że do 2030 roku subskrypcje będą stanowić ponad 10% rynku pojazdów, omijając nawet usługi rent-a-car. Już w tej chwili wiele z tych pojazdów, które trafiają do odbiorców subskrypcyjnych, są to samochody elektryczne. Szacuje się, że 58% aut w ofertach to pojazdy EV (Electric Vehicles), bo te, według najnowszych szacunków, naprawdę szybko zwiększają swój zasięg. Powyższe rozwiązania to potwierdzają.

Czym ta subskrypcja się wyróżnia – abonament czy wynajem?

Większość ludzi widząc lub słysząc po raz pierwszy o samochodach na abonament lub subskrypcję ma bardzo proste skojarzenie, po prostu wynajem. To jednak zupełnie inne usługi, różniące się całkiem podstawowymi założeniami i bardzo ważne jest, aby zrozumieć różnicę między nimi.

Usługi rent-a-car dają dostęp do pojazdu, przeważnie na krótki czas. Tak naprawdę nie chodzi tutaj o długotrwałe związki, a raczej szybkie rozwiązanie chwilowych problemów transportowych. Przy wynajmowaniu aut koszty najczęściej naliczane są w sposób dzienny, lub też godzinowy, a na koniec, trzeba zapłacić dodatkowo za wszystkie ubezpieczenia. Jest to rozwiązanie idealne, na przykład, podczas podróży zagranicznej lub gdy potrzebujesz transportu zastępczego w przypadku, gdy posiadasz swój pojazd w warsztacie. Krótkie wynajmy z zasady nie przewidują tego, że w trakcie trwania usługi usterki mogą zostać usunięte na koszt firmy wynajmującej. Gdy wynajmujesz auto, wszelkie uszkodzenia i naprawy pozostają po twojej stronie, lub jeśli wykupisz ubezpieczenie, jest to objęte nim.

Subskrypcja to jest całkiem inna historia. To jest długotrwała opieka i wsparcie nad pojazdem, to nie chwilowa usługa. To abonament, w którym otrzymujesz pełną funkcję samochodu. Koszty serwisowania, przeglądów technicznych, a nawet ubezpieczenia są zawarte w miesięcznym abonamencie. Często również firmy oferujące tego typu usługi umożliwiają swoim klientom bezpłatny przegląd sezonowy oraz wymianę opon. Dzięki subskrypcji nie trzeba martwić się o nagłe i nieprzewidziane wydatki związane z naprawami, bo to z zasady obejmuje abonament. Przynajmniej taka jest z reguły oferowana funkcja, na ten moment, u wiodących marek oferujących takie rozwiązania.

Dodatkowym plusem jest także możliwość korzystania z najnowszych modeli samochodów. Po kilku latach możesz spokojnie wymienić pojazd na nowszy, co daje poczucie posiadania samochodu zawsze z górnej półki.

I jest naprawdę dużo do rozważenia. Ktoś, kto nie interesuje się motoryzacją, raczej nie skorzysta z takiego rozwiązania, bo dla takiej osoby zakupienie używanego samochodu za kilka tysięcy i tak jest dobrym wyborem. Kto jednak chce mieć w kieszeni dostęp do pojazdu premium z najnowszymi rozwiązaniami, to może mu przybyć pokusa, aby taki pojazd sobie wynająć na dłużej.

Oto powody, dla których subskrypcja kusi coraz więcej marek i kierowców

Subskrypcja, choć nowa, przynosi wiele rozwiązań, które mogą przekonać zarówno kierowców, jak i same marki motoryzacyjne do wprowadzenia takiej funkcji w swoje życie, do tego dodają różne możliwości. Niektóre argumenty wydają się przekonujące, z innymi warto trochę dłużej się zastanowić, zanim zaakceptujesz taki pomysł. Ale to właśnie, te różnice budują przewagę konkurencyjną subskrypcji nad klasycznym kupowaniem samochodu.
Oto kilka głównych cech, które wyróżniają subskrypcję i sprawiają, że staje się ona atrakcyjnym rozwiązaniem, dla wielu kierowców, którzy chcą być na bieżąco, z rozwojem technologii, w swoich pojazdach.

Elastyczność – Subskrypcja samochodowa pozwala na dużą swobodę, bez problemów. Bez zobowiązań do posiadania auta na całe lata. Można dowolnie zmieniać model pojazdu w zależności od aktualnych potrzeb, nawet co kilka miesięcy, na przykład gdy powiększy Ci się rodzina i potrzebujesz większe auto lub gdy kończysz projekt i potrzebujesz czegoś o wyższej ładowności. Bez problemu z odbiorem i przekazaniem starego samochodu.

Brak dodatkowych kosztów – Kupno i posiadanie samochodu wiąże się z wieloma dodatkowymi wydatkami: ubezpieczenie, serwis, naprawy, przeglądy. W ramach subskrypcji przeważnie są one zawarte w miesięcznej opłacie. Pozwala to na naprawdę dokładne zarządzanie budżetem i przewidywanie wydatków. Pomyśl o swoich kosztach miesięcznych, które posiadasz za swoje auto. Jeżeli są one wyższe, o wiele wyższe, to jest to powód do zadowolenia, gdy płacisz w abonamencie znacznie mniej.

Nowość i dostęp do nowszych modeli – Dzięki subskrypcji zawsze jeździsz nowymi autami, wyposażonymi w najnowsze technologie i rozwiązania dostępne na rynku. Gdy pojawi się nowe rozwiązanie, bez problemu możesz poprosić o wymianę swojego samochodu na inny nowszy model. Daje to dostęp do stale rozwijających się systemów bezpieczeństwa, czy systemów informacji, czy chociażby systemów do nawigacji.

Prosta obsługa – Proces rozpoczęcia korzystania z subskrypcji jest bardzo prosty i intuicyjny. Zazwyczaj wystarczy wypełnić wniosek online, a po jego pozytywnym rozpatrzeniu, możesz wybrać samochód i odbiór pojazdu jest uzależniony tylko od twoich preferencji. Koniec z wizytami u dealera i wypełnianiem miliona dokumentów. Jedyne co musisz zrobić to usiąść w fotelu, znaleźć ofertę i ją zatwierdzić.

Wygoda ponad wszystko, czyli kilka atutów subskrypcji samochodowej

Wiesz już, co kryje się pod tym modnym słowem „subskrypcja” i że to nie to samo co wynajem. Ale co tak naprawdę zyskujesz, włączając samochód do swojego koszyka subskrypcyjnego? Czy to tylko chwyt marketingowy, czy może naprawdę przełom, który odmieni rynek motoryzacji? Daj się przekonać, bo atutów jest kilka, a one naprawdę kuszą.

Minimalizacja zobowiązań – Jeśli płacisz tylko za dostęp do pojazdu, nie jesteś jego właścicielem. Możesz przestać się martwić spadkiem jego wartości, problemami z odsprzedażą czy długoterminowymi umowami serwisowymi. Możesz także swobodnie zmieniać decyzje o posiadaniu samochodu, bezproblemowo anulować subskrypcję i przestawić się na komunikację miejską lub samochód zastępczy, wtedy, gdy auto stoi w serwisie.

Swobodna zmiana samochodu – Zmiana auta to już nie skomplikowana transakcja ze sprzedażą starego i kupowaniem nowego. Po prostu wybierasz inny model z dostępnych w pakiecie, lub u dostawcy i tyle. Twoje nowe auto jest już na wyciągnięcie ręki. Potrzebujesz dużego SUV-a na wakacje z rodziną? Bardzo proszę. Sportowego kabrioletu na weekend? Nie ma problemu. Po prostu wybierasz coś z listy, a oni podstawią Ci pojazd pod dom. W normalnych warunkach, po prostu byś się przejechał autobusem.

Dostępność – Subskrypcja to łatwy sposób na dostęp do samochodu dla osób, które nie mają historii kredytowej lub nie chcą kupować samochodu w kredycie. Młodzi kierowcy czy osoby zza granicy często mają trudności z zaciągnięciem kredytu na zakup samochodu. Subskrypcja daje im natychmiastowy dostęp do transportu. To dla nich prawdziwa szansa. Takie rozwiązanie pozwala im na uzyskanie pojazdu nawet bez dużej historii kredytowej poprawne podejście do klienta, a on chętnie z niego skorzysta.

flota aut

Koniec bajki? Pokażę Ci, co drzemie w wadach subskrypcji samochodowej

Okej, subskrypcja samochodowa brzmi bajkowo. Same zalety, nic tylko korzystać! Pomyśl jednak, że w każdym medalu są dwie strony, i zanim rzucisz się w ten wir subskrypcji, spójrzmy razem na kilka jej wad. Nie jest to oczywiście lista, która przekreśli taki sposób użytkowania samochodu, ale na pewno pozwoli ci spojrzeć na problem z innej perspektywy. Ostatecznie, to ty decydujesz, co dla ciebie jest najlepsze, i tylko ty możesz odpowiednio wybrać.

Koszt długoterminowy – W perspektywie długoterminowej subskrypcja może okazać się droższa niż kupno i posiadanie samochodu. Po kilku latach sumaryczny koszt miesięcznych opłat subskrypcyjnych często przewyższa wartość rynkową pojazdu. Przecież to się firma subskrypcyjna chce wzbogacić, a nie ty. Po pięciu latach nie zostaje ci nic – nie masz samochodu, który możesz odsprzedać i odzyskać część poniesionych kosztów. Przecież za każdym razem wydajesz te same pieniądze co miesiąc. Na pewno nie kupisz nowego auta za cenę niższą niż kupiła to firma. Do tego ona dolicza sobie opłaty, marże. To dla nich są bardzo ważne aspekty biznesowe. Zastanów się nad tym, czy faktycznie taka subskrypcja naprawdę się opłaca. Przynajmniej pod względem ekonomicznym. Z drugiej strony wiele osób po pięciu latach i tak oddaje auto, więc tak naprawdę w portfelu wychodzi na zero, więc chyba nic strasznego się nie dzieje, a do tego jeździ nowym samochodem. Z tym że w niektórych subskrypcjach klient może mieć narzucony przebieg, co to znaczy? To znaczy, że po przekroczeniu danego limitu będą potrzebne dodatkowe opłaty. Dla przeciętnego kierowcy jest to normalne. Przeciętny przebieg roczny w Polsce to 10 – 15 tys. km, a wiele subskrypcji jest do 25 tys. km, więc przeważnie jest wystarczające, ale są ludzie, którzy jeżdżą naprawdę dużo i wtedy to może być problemowe.

Ograniczona personalizacja – W ramach subskrypcji masz do wyboru konkretne modele aut, z ograniczonymi opcjami personalizacji. Zapomnij o wyborze unikatowego koloru lakieru czy specjalnych felg. Dostajesz to, co oferuje operator. Jeżeli cenisz sobie jednak indywidualność, a nie tylko to, że samochód musi spełnić Twoje potrzeby to niezwykła wada tego rozwiązania, ale jeżeli chodzi ci tylko o przejechanie z punktu A do punktu B to wcale nie jest to największa wada na świecie. Marki będą dbać o swój wizerunek i na pewno dostarcza pojazdy, które mają spełnić Twoje wymagania i to na wysokim poziomie. W ofercie będą tylko wybrane typy pojazdów.

Brak poczucia własności – To jest dla niektórych osób niezwykle istotne, a w subskrypcji tego brakuje. Dla wielu klientów kupno samochodu to nie tylko środek transportu, ale również źródło dumy, poczucia posiadania i kontroli. Subskrypcja nie dostarcza takiego uczucia, bo przecież samochód nie należy do ciebie, a jego posiadanie jest ograniczone tylko do trwania subskrypcji. Po jej zakończeniu auto zwracasz, a to bardzo często dla ludzi stanowi naprawdę duży problem, dla nich to koniecznie auto musi należeć do nich. A co najważniejsze w takiej subskrypcji w zależności od wybranego rozwiązania, możesz nie zbudować historii kredytowej. Po prostu wydajesz co miesiąc pieniądze i tyle. Nic wielkiego się nie dzieje, jeżeli chcesz potem wziąć kredyt na przykład hipoteczny i masz pustą historię, to może być niezwykle problematyczne. A dla innych jest to z kolei wada, bo skoro płaci się za coś pieniądze, powinno się być jego właścicielem. Tutaj dla firm i marek to jest spory orzech do zgryzienia i muszą tak dobrać pakiet subskrypcyjny, żeby zadowolić każdego, aby na tym polu konkurować z innymi.

Subskrypcje u potentatów

Firmy i marki motoryzacyjne dostrzegły dużą możliwość zarobku na subskrypcji. Już obecnie mamy na rynku kilku graczy, którzy testują te rozwiązania i powoli rozszerzają swoje oferty, aby trafić do szerszego grona klientów, nie tylko tych biznesowych, ale i tych indywidualnych. Co jest istotne, to to, że rynek subskrypcji rozwija się bardzo dynamicznie.

Care by Volvo – Jedną z pierwszych marek, które postawiły na subskrypcję, jest Volvo. Ich usługa „Care by Volvo” jest już dostępna na wielu rynkach, także w Polsce. To nowe podejście firmy, które ma na celu zapewnienie swoim klientom spokoju ducha. To wszystko jest w ramach jednego pakietu, jeden miesięczny czynsz. Pamiętasz, jak pisałem o tych dodatkowych opłatach? Także, jest to z reguły jedna z niewielu marek, które udostępnia na swoich stronach internetowych kalkulator wszelkich opłat. Nie są jednak najtańsi. Pakiety zaczynają się od około 2100 zł netto i dochodzą do prawie 5000 zł za najbardziej wypasione modele.

Porsche Drive – Sportowe samochody na subskrypcję? Dlaczego nie! Porsche rozumie, że każdy chce mieć Porsche, ale nie każdy może je kupić. Dzięki Porsche Drive możesz stać się posiadaczem, czy bardziej użytkownikiem sportowego auta bez problemu. Klienci mają do wyboru kilka poziomów subskrypcji, od pojedynczych dni do kilkumiesięcznych okresów. Koszty to kosmiczne pieniądze, ale przecież to Porsche. To cały pakiet korzyści z bycia posiadaczem takiej maszyny. Na początku możesz płacić aż do 7000 zł miesięcznie i ta kwota może być nawet 25000 zł miesięcznie. Porsche udostępnia także swoim klientom na jednej aplikacji na smartfony podgląd ich konta oraz historii. Możesz za jej pomocą skontaktować się z dedykowanym opiekunem klienta, jak to przystało na tego producenta samochodów, oferuje dostęp do swojej maszyny. Co ciekawe ta aplikacja pozwala na również wymianę auta, na przykład na kilka dni. Dzięki temu, gdy jedziesz na przykład w daleką podróż nie masz potrzeby martwić się o swój sportowy samochód o jego paliwo lub o zużycie. Firma udostępni Ci na ten czas inne, wcale nie gorsze, rozwiązanie.
Kilka lat temu Audi również zaczęło z ich „Audi on Demand”, z Volkswagenem i jego „Mobility Subscription”, a także Hyundai i jego „Click & Drive”. Inni potentaci dopiero analizują te rynki i zobaczą, czy w te rynki warto inwestować.

Nie tylko samochody – subskrypcje to nowy model biznesowy, a na co uważać?

Większość marek idzie z duchem czasu i inwestuje w technologię. Zastępując ją z jednego kierunku klienta w subskrypcje. Jeżeli spojrzymy na gigantów rynku, to widzimy to samo rozwiązanie. Od kilku lat subskrybujemy Netflixa, płacimy za pakiet biurowy od Microsoftu, miesięcznie za dostęp do platform streamingowych, za siłownię, a nawet kawę. Subskrypcja stała się uniwersalnym modelem biznesowym, który świetnie pasuje do dzisiejszego świata, w którym cenimy elastyczność i wygodę. I nie chodzi tu jedynie o finanse, ale o samą ideę wolności wyboru. Ten sposób sprzedaży, zaoferowania produktu czy usługi jest dla firm idealnym sposobem, aby związać się na dłużej z klientem i generować regularne zyski. Pomyśl o zysku, jeżeli jest on generowany w stabilny sposób przez firmy. Tak samo jest z usługami chmurowymi. Już prawie nikt nie instaluje Photoshopa, po prostu ma wykupioną licencję, albo raczej miesięczny abonament na Photoshopa.

Wraz z rozwojem technologii i usług opartych na internecie, w których subskrypcja samochodowa stanowi naturalną ewolucję, tak samo możemy podchodzić do tego, w jaki sposób będziemy z nimi pracować. Producenci już dziś testują nowe funkcjonalności typu doposażenie aut po ich wyprodukowaniu, jak i zwiększenia osiągów w samochodach elektrycznych, wszystko po to, by za jeden guzik odblokować dodatkowy pakiet, a co za tym idzie, za dodatkowe pieniądze udostępnić swoim klientom więcej rozwiązań. To wszystko dzięki łączności z Internetem. Bez tego żaden rozważny system subskrypcji by się nie udał. Cały czas jesteśmy w połączeniu z systemem, co nie tylko daje producentom informacje o naszych preferencjach, ale także stwarza dla nich niesamowite możliwości zarobku na doposażaniu już istniejących aut.

Subskrypcja daje im stabilne źródło dochodu i możliwość prognozowania zysków. Wiele z nich udostępnia w samochodzie ekran, w którym przedstawione są oferty, a także za pomocą aplikacji mobilnych mogą podsyłać klientowi oferty specjalnie dla niego przygotowane. Do tego firmy już mają gotowe modele biznesowe dla tego typu sprzedaży, i chętnie będą inwestować w taki sposób rozwoju, tak długo, jak generowane będą zyski.

Subskrypcja aut nie jest idealnym rozwiązaniem dla wszystkich. Dla osób, które jeżdżą naprawdę dużo, opłaty za dodatkowy limit kilometrów mogą przewyższyć sens finansowy całej subskrypcji. Dla nich w dalszym ciągu opłacalniejsze będzie kupno samochodu.

Dla kogo zaś subskrypcja jest idealna? Dla osób, które cenią sobie wygodę i elastyczność. Dla tych, którzy nie chcą angażować się w długoterminowe zobowiązania. Dla ludzi, którzy cenią sobie nowinki technologiczne i częste zmiany modeli aut. Jeżeli lubisz mieć dostęp do samochodów premium i nie chcesz martwić się o ubezpieczenie i serwis, subskrypcja jest dla ciebie.

Subskrypcja jednak to nie jest koniec innowacji w motoryzacji. Przyszłość przyniesie na pewno wiele ciekawych rozwiązań, a ten rynek jest naprawdę bardzo ciekawy, i dynamicznie się rozwija. Czas pokaże, jakie funkcje wprowadzą producenci, aby zadowolić tych niezwykle wymagających klientów. Jedno jest jednak pewne – branża motoryzacyjna przechodzi niesamowitą rewolucję, a każdy z nas będzie częścią tego dynamicznego procesu.

O autorze

Blog komputerowy

Na naszym blogu komputerowym znajdziesz szereg poradników dotyczących różnorodnych zagadnień związanych z IT, poradniki komputerowe omawiające kwestie optymalizacji, rozwiązania popularnych problemów z oprogramowaniem i systemami operacyjnymi, w tym poradniki o urządzeniach mobilnych i ciekawostki z sektora nowych technologii. Jeśli chcesz nawiązać z nami współpracę zachęcamy do kontaktu.